Udostępnij
Skomentuj

Nawijanie żyłki – jak zacząć? Która najlepsza?

Dobór odpowiedniej żyłki ma ogromny wpływ na możliwości zestawu. Podobnie jak jej nawinięcie.

W zależności od metody połowu, wykorzystywane są plecionki i żyłki o określonych parametrach. Znaczenie mają przede wszystkim takie parametry jak długość i średnica żyłki, a także materiał, z którego została wykonana.

Każdy produkt tego typu musi jednak zostać po pewnym czasie wymieniony. Nie można bowiem łowić na jednej żyłce w nieskończoność. Gdy już zaopatrzymy się w nową żyłkę, pozostaje nam tylko jej odpowiednie nawinięcie na kołowrotek lub multiplikator. Czynność ta wielu osobom, zwłaszcza początkującym wędkarzom, sprawia wiele trudności, toteż warto skorzystać z pomocy, na przykład w postaci niniejszego poradnika. Wyjaśniamy w nim krok po kroku, jak przeprowadzić cały proces.

Polecane żyłki

Jak nawinąć żyłkę na kołowrotek?

Skoro mamy już żyłkę, możemy rozpocząć działanie. Na samym początku konieczne okaże się nawinięcie na kołowrotek podkładu, dzięki któremu żyłka będzie łatwiej się nawijać. Skorzystać możemy ze specjalnie przygotowanych podkładów lub skorzystać z taśmy izolacyjnej bądź starej żyłki. Kolejny krokiem będzie wykonanie tak zwanego węzła oczkowego. Doświadczeni wędkarze zalecają, aby węzeł był podwójny, co zagwarantuje po prostu większą wytrzymałość.

Gdy węzeł zostanie wykonany, należy przełożyć żyłkę przez oczko, a następnie założyć ją na szpulę kołowrotka. Oczko powinno zostać odwrócone w stronę, która umożliwi jego automatyczne zaciąganie na szpuli. Kolejnym zadaniem będzie określenie, w którą stronę obraca się rotor – szpulę z żyłką trzeba bowiem postawić w taki sposób, aby żyłka została obrócona w kierunku przeciwnym. Pozwoli to na swobodne owijanie się żyłki. Warto przytrzymać czymś szpulę, żeby się nie kręciła podczas owijania żyłki. Jeśli nie mamy takiej możliwości, możemy poprosić kogoś, by trzymał ją podczas całego procesu.

Następnie całą robotę wykonuje za nas kołowrotek. Nie oznacza to jednak, że możemy nim po prostu kręcić i czekać, aż cała żyłka się owinie. Co chwila trzeba bowiem sprawdzać, czy owija się ona w sposób prawidłowy – jeśli się skręca, konieczne jest przestawienie szpuli. Kontrolę powtarzamy aż do samego końca.

Ile żyłki na kołowrotek?

Sporym problemem dla wielu wędkarzy jest to, ile żyłki powinno znaleźć się na kołowrotku, tak aby jej praca przebiegała w sposób prawidłowy i nie skręcała się podczas obracania rotoru.

Oczywiście wiele zależy od tego, z jakiego dokładnie kołowrotka korzystamy. Na każdym sprzęcie wskazana jest maksymalna pojemność szpuli dla żyłki o określonej średnicy. Parametr ten okaże się niezwykle pomocny, podobnie jak średnica żyłki, z której chcemy skorzystać.

Dysponując takimi wartościami, najlepiej będzie skorzystać ze specjalnych kalkulatorów, które znajdziemy w sieci. Wystarczy wpisać bowiem wspomniane dane, by otrzymać maksymalną długość żyłki, która zmieści się na szpuli kołowrotka. Doskonale pokazuje to następujący przykład.

W przypadku kołowrotka wyposażonego w szpulę o pojemności 320 metrów dla żyłki 0,33 mm i użycia żyłki o średnicy 0,285 mm, możemy nawinąć aż 429 metrów żyłki. Nawijanie kołowrotka do pełna do zagwarantuje nam odpowiednią pracę żyłki podczas połowu.

Jak nawinąć żyłkę na multiplikator?

W przypadku multiplikatorów, nawijanie żyłki wygląda bardzo podobnie. Warto nadmienić, że wielu wędkarzy korzysta z plecionki, która nie plącze się tak, jak standardowa żyłka. Kolejny raz należy zadbać o odpowiednie nałożenie żyłki z węzłem na szpulę, a także dokładne i powolne jej nawijanie, przy ciągłym sprawdzaniu, czy wszystko przebiega w sposób prawidłowy.

Jak już wspomnieliśmy, przy doborze żyłki i plecionki konieczna okaże się dokładna analiza jej parametrów technicznych. Mowa tu zarówno o długości i średnicy żyłki (należy ją dopasować do posiadanego kołowrotka), a także jej wytrzymałości, która jest podawana w kilogramach. Dzięki temu będziemy w stanie dobrać sprzęt w zależności od realizowanej metody oraz gatunku łowionych ryb. Prawidłowe nawinięcie żyłki zapewni nam oczywiście wysoki komfort połowu.

Udostępnij
5,0
1 ocena
Oceń artykuł i Ty!

Komentarze (0)