Udostępnij
Skomentuj

Jaki wybrać błotnik rowerowy? Który będzie najlepszy?

Jeśli ktoś na rowerze jeździ okrągły rok, nie przejmuje się niekorzystną aurą, ale jednocześnie nie chce mieć ubrania oraz twarzy pełnej błota, powinien zainteresować się błotnikami do roweru. Bez znaczenia, czy chcesz ochronić ubranie przed zabrudzeniem, czy też rower przed całkowitym zabłoceniem, z pewnością dobierzesz coś dla swojego jednośladu.

Wielu miłośników MTB gardzi błotnikami twierdząc, że szpecą one rower i do niczego się nie przydają. W końcu trzeba być twardzielem i nie przejmować się błotem lub deszczem. Prawda jest jednak taka, że odpowiednio dobrane błotniki nie oszpecą roweru. Poza tym nie będą chroniły naszych ubrań przed zabrudzeniem, a jedynie odpowiednie części – roweru i naszego ciała – przed piachem i wilgocią.

Przedni błotnik ochroni amortyzator przed piachem i błotem oraz naszą twarz. Podczas szybkiej jazdy, na przykład na zawodach, wyrzucane przez koła błoto trafi na naszą twarz, w oczy lub na gogle utrudniając jazdę. Nawet niewielki błotnik może nas przed tym uchronić. Tylny błotnik zaś ograniczy ubłocenie napędu oraz zamoczenie dolnej części pleców, co jest nie tylko mało przyjemne, ale w niskich temperaturach może doprowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych.

O ile błotniki w rowerach miejskich służą głównie jako elementy estetyczne i ochrona przed zabrudzeniem codziennej odzieży, tak w rowerach MTB to element ochronny dla roweru, jego elementów oraz naszego bezpieczeństwa. Poznajmy zatem najpopularniejsze typy błotników do różnego typu rowerów.

Błotniki do roweru miejskiego i turystycznego

Każdy rower miejski lub turystyczny posiada błotniki. W tym przypadku elementy te nie szpecą go – wręcz przeciwnie – nadają mu szyku i elegancji. Demontaż błotników sprawia, że rower tego typu wygląda… dziwnie, wręcz pokracznie. W tym przypadku najważniejszym zadaniem błotników jest ochrona przed wodą i błotem pryskającym spod kół. Zazwyczaj na tego typu rowerach jeździmy w codziennym ubraniu, bardzo często dojeżdżamy tak do pracy lub szkoły, więc zachlapania i zabrudzenia nie są pożądane.

Najczęściej błotniki tego typu wykonane są z tworzywa sztucznego lub metalu. Pierwsze rozwiązanie jest tańsze, lżejsze, choć mniej wytrzymałe, drugie zaś wygląda po prostu lepiej i zapewnia dużą odporność na uderzenia. Błotniki te są mocowane w kilku punktach, dzięki czemu są stabilne i nie kołyszą się na boki nawet podczas jazdy po nierównościach. Co więcej, na zakończeniach mogą posiadać dodatkowe chlapacze, które jeszcze bardziej chronią przed zachlapaniem.

Błotniki do rowerów MTB (i nie tylko)

W przypadku błotników do rowerów MTB, mamy niezwykle szerokie pole do popisu. Oczywiście rower kupiony w sklepie nie będzie posiadał tego typu zabezpieczeń przed błotem i wodą, dlatego też możemy sami wybrać odpowiedni zestaw, który spełni nasze oczekiwania. Możemy na przykład zainwestować tylko w błotnik przedni, aby zabezpieczyć się przed chlapiącym w twarz błotem, lub tylny, aby oszczędzić swoje plecy przed wodą. Ze względu na uproszczoną konstrukcję, warto wybierać błotniki wyższej klasy, aby podczas jazdy nie odkręcały się, nie latały na boki itp. Zazwyczaj mamy do czynienia z błotnikami z tworzywa sztucznego – są lekkie, a to w MTB bardzo ważne.

Bardzo często posiadacze rowerów MTB decydują się na zakup zestawu błotników – przedni + tylny. Przedni w większości przypadków mocowany jest pod amortyzator – element mocujący wkręca się w rurę sterową przy koronie widelca na zasadzie śruby rozporowej. Można również spotkać modele mocowane do dolnych goleni amortyzatora. To drugie rozwiązanie wydaje się nieco bardziej stabilne podczas agresywnej jazdy, choć w przypadku mocowania na trzon widelca, możemy się spotkać z możliwością szybkiego wypięcia błotnika na przykład w celu jego umycia. Pamiętajmy jednak, że systemy szybkiego montażu, choć wygodne, zazwyczaj są mniej stabilne podczas jazdy w terenie.

Alternatywą mogą być błotniki montowane na dolną rurę ramy. Są wygodniejsze w użyciu, prostsze i zawsze trzymają się stabilnie, ale chronią tylko korpus i częściowo twarz przed zachlapaniem. Poza tym nie zmieniają położenia względem koła, przez co są skuteczne tylko na prostych odcinkach.

Tylny błotnik w większości przypadków montuje się do wspornika siodła za pomocą specjalnego uchwytu. Często stosuje się specjalne paski zaciskowe, które również są wygodne, ale podczas agresywnej jazdy nie są w stanie utrzymać błotnika w jednej linii z kołem. Pamiętajmy jednak, że błotniki tego typu nie są idealnie dopasowane do koła, jak w przypadku błotników w rowerach miejskich, przez co ich skuteczność może być mniejsza.

Ciekawą alternatywą, skierowaną głównie dla zaawansowanych miłośników MTB, którzy nie chcą się bawić w większe konstrukcje, mogą być minimalistyczne błotniki plastikowe mocowane za pomocą pasków na rzep. W większości przypadków są one wycinane z cienkiego tworzywa sztucznego i formowane ręcznie. Co więcej, możemy pokusić się o samodzielne wycięcie błotnika z arkusza plastiku według własnych preferencji. Takie rozwiązanie jest tanie, proste i przede wszystkim niezwykle lekkie. Poza tym świetnie chroni przed błotem newralgiczne elementy roweru i idealnie sprawdzi się na przykład na zawodach podczas złej pogody. Solidne mocowanie na rzepy mocno trzymają konstrukcję, zaś lekkość w żaden sposób nie wpływa na właściwości jezdne roweru.

Co więcej, błotniki tego typu, po odpowiednim docięciu, można stosować również w rowerze szosowym. Są bardzo lekkie i mało skomplikowane, dzięki czemu nie wpłyną na styl jazdy rowerem szosowym.

Na co jeszcze zwrócić uwagę?

Wspomniane minimalistyczne błotniki montowane na rzep są bardzo uniwersalne. Można je stosować w rowerach z kołami od 26 do 29 cali oraz oponami o bardzo dużej szerokości. Sztywne błotniki z tworzywa sztucznego mają ograniczone możliwości regulacji, zaś błotniki metalowe należy dobierać ściśle według rozmiaru koła oraz szerokości opony. Warto również zwrócić uwagę na sposób mocowania. Niektóre rowery ze skomplikowanymi ramami na przykład z pełnym zawieszeniem, mogą „nie przyjąć” niektórych błotników.

Udostępnij
4,4
7 ocen
Oceń artykuł i Ty!

Komentarze (0)