https://www.sklep-presto.pl/wiadomosc/nowe-technologie-w-wedkarstwie-co-to-sa-echosondy/11377/ 2018-12-13 15:20:17.000000

Nowe technologie w wędkarstwie - co to są echosondy?

Wędkarze mogą korzystać z wielu ciekawych gadżetów. Pomocnymi przedmiotami okazują się echosondy, w które każdy miłośnik wędkowania może się zaopatrzyć. Jaka jest ich rola? Czy warto je posiadać?

Wędkarstwo jest coraz popularniejsze w Polsce. Sprzyja temu duża ilość rzek i zbiorników wodnych. Powstają nawet specjalne stawy hodowlane, gdzie wystarczy po prostu podjechać, zarzucić wędkę i poczekać, aż ryba zacznie brać. Jednak prawdziwi fani wędkowania bez wątpienia preferują poławianie dzikich ryb, a nie hodowlanych. By móc skutecznie łowić ryby, potrzeba sporo wiedzy i dobrego sprzętu. Umiejętność obserwacji i badania łowiska także jest ważna. W końcu wędkarz musi wiedzieć, gdzie ryba będzie brać najlepiej. W tym celu niektórzy wędkarze sięgają po nowe technologie. Urządzenia elektroniczne, takie jak echosondy, to doskonały sposób na skuteczny połów. To one pomagają zbadać dno łowiska i stwierdzić, gdzie żerują ryby.

Warto wiedzieć!

W przeszłości, do analizy dna, używano tzw. ołowianki, czyli sondy ręcznej. Ołowianka to po prostu nierozciągliwa linka (sondolinka) z ciężarkiem na końcu, zwykle metalowym. Niekiedy ołowianka miała także szpulę, na którą nawijało się linkę. Na lince znajdowały się trwałe znaki głębokości w systemie metrycznym, a każdy z nich, umiejscowiony co 1 metr, miał inny symbol, by nie doszło do pomyłki. Obecnie tego rodzaju sprzęt stosuje się jeszcze w żeglarstwie. Sondolinka jest wówczas wykonana z nylonu.

Wszystko o echosondach

Echosondy są dziś mocno rozpowszechnione wśród wędkarzy. Co prawda wymagają poniesienia dość sporych kosztów finansowych, ale nie zniechęca to miłośników wędkowania. Oczywiście echosondy można dziś kupić nawet do 500 zł, ale wówczas będą one przekazywały wyłącznie podstawowe informacje i to nie zawsze w poprawny sposób. O wiele lepiej zainwestować w urządzanie używane z wyższej półki, które lepiej spełni swoje zadanie. Wszystko zależy też od tego, gdzie echosonda będzie używana, np. na morzu, a może w płytkich akwenach? Warto przeanalizować swoje potrzeby i wybrać taki produkt, który im odpowiada.

Echosonda – jak działa?

Wielu wędkarzy, zwłaszcza początkujących, zastanawia się, jak w ogóle działa echosonda. Jest to urządzenie pomiarowe, które służy do analizy głębokości wody i odległości do unoszących się w wodzie ciał stałych. Wędkarze zawsze przede wszystkim liczą na to, że echosondy wskażą im, gdzie znajdują się żerujące ryby. W przetworniku, który jest częścią echosond, wytwarzany jest impuls sondujący. To sygnał ultradźwiękowy, który zmierza do dna i odbija się od niego albo od napotkanych przeszkód, np. ławic ryb. Następnie wraca do urządzenia, gdzie jest przetwarzany na impuls elektryczny. Liczony jest czas między wysłaniem sygnału i jego odebraniem, który jednocześnie jest informacją, jak daleko znajduje się dno czy dana przeszkoda.

Jak używać echosondy?

Echosondy są bardzo lubiane przez wędkarzy, ale każdy miłośnik połowu ryb musi najpierw nauczyć się z nich korzystać. W przeciwnym razie okażą się jedynie niepotrzebnymi gadżetami. W echosondach ryby mogą jawić się jako plama, kreska czy łuk – wszystko zależy od tego, z jak dokładnego sprzętu korzysta wędkarz i jaką rybę uchwycił. Trzeba nauczyć się poprawnie interpretować wskazania echosondy, by nie okazało się, że ryba to tak naprawdę po prostu mętna woda. W echosondach z kolorowym wyświetlaczem niebieskie kropki to najczęściej zakłócenia, czerwień i pomarańcz oznaczają rybę lub ławicę ryb.

Echosonda – jak wybrać?

Echosondy wędkarskie to obecnie produkty wielofunkcyjne, niektóre wyposażone także w GPS. Jednak jeśli komuś wydaje się, że wystarczy mieć echosondę, by bezproblemowo złapać rybę, to nie jest to do końca prawda. To nie echosondy łapią ryby, tylko wędkarze. Echosonda jest jedynie wsparciem dla miłośnika połowów. Warto jednak przez zakupem przyjrzeć się jej parametrom, bowiem lepszy sprzęt to bez wątpienia łatwiejsze łowienie. Na co zwrócić uwagę, kupując echosondę?

  • Wyświetlacz – ważne jest nie tylko to, czy jest to sprzęt kolorowy czy czarno-biały, ale także jego rozdzielczość. Lepsze produkty do te z wyświetlaczami kolorowymi, gdzie dokładniej można odróżnić rybę od innych przeszkód w wodzie, zwłaszcza w łowiskach zamulonych. Najbardziej optymalna wielkość wyświetlacza to ekran 5-calowy, choć można znaleźć i większe. Teoretycznie większy sprzęt jest bardziej czytelny, ale też zżera więcej energii i szybciej się wyładowuje, o czym warto pamiętać. Przydatny będzie także wysoki kontrast wyświetlacza.
  • Częstotliwość – to od niej zależy, na jakich głębokościach echosonda będzie pracować. Echosondy o częstotliwości 50 – 80 kHZ to produkty do używania na morzu, a więc działają na większych odległościach, ale są też bardziej wrażliwe na szumy. Echosondy o częstotliwościach około 200 kHz działają na mniejszych odległościach, ale pozwalają dokładniej widzieć obiekty w wodzie.
  • Bezprzewodowość – nowoczesne echosondy bezprzewodowe to niewielkie, przenośne produkty, które łączy się z aplikacją w smartfonie. Pomagają poznać strukturę dna, zmierzyć temperaturę wody, znaleźć ławice ryb. Mają kształt kul, które umieszcza się w wodzie. Świetnie sprawdzają się podczas łowienia z łódki, kajaka czy z brzegu. Będą idealne także dla entuzjastów wędkowania pod lodem.

Wędkarstwo jest coraz popularniejsze w Polsce. Sprzyja temu duża ilość rzek i zbiorników wodnych. Powstają nawet specjalne stawy hodowlane, gdzie wystarczy po prostu podjechać, zarzucić wędkę i poczekać, aż ryba zacznie brać. Jednak prawdziwi fani wędkowania bez wątpienia preferują poławianie dzikich ryb, a nie hodowlanych. By móc skutecznie łowić ryby, potrzeba sporo wiedzy i dobrego sprzętu. Umiejętność obserwacji i badania łowiska także jest ważna. W końcu wędkarz musi wiedzieć, gdzie ryba będzie brać najlepiej. W tym celu niektórzy wędkarze sięgają po nowe technologie. Urządzenia elektroniczne, takie jak echosondy, to doskonały sposób na skuteczny połów. To one pomagają zbadać dno łowiska i stwierdzić, gdzie żerują ryby.

Warto wiedzieć!

W przeszłości, do analizy dna, używano tzw. ołowianki, czyli sondy ręcznej. Ołowianka to po prostu nierozciągliwa linka (sondolinka) z ciężarkiem na końcu, zwykle metalowym. Niekiedy ołowianka miała także szpulę, na którą nawijało się linkę. Na lince znajdowały się trwałe znaki głębokości w systemie metrycznym, a każdy z nich, umiejscowiony co 1 metr, miał inny symbol, by nie doszło do pomyłki. Obecnie tego rodzaju sprzęt stosuje się jeszcze w żeglarstwie. Sondolinka jest wówczas wykonana z nylonu.

Wszystko o echosondach

Echosondy są dziś mocno rozpowszechnione wśród wędkarzy. Co prawda wymagają poniesienia dość sporych kosztów finansowych, ale nie zniechęca to miłośników wędkowania. Oczywiście echosondy można dziś kupić nawet do 500 zł, ale wówczas będą one przekazywały wyłącznie podstawowe informacje i to nie zawsze w poprawny sposób. O wiele lepiej zainwestować w urządzanie używane z wyższej półki, które lepiej spełni swoje zadanie. Wszystko zależy też od tego, gdzie echosonda będzie używana, np. na morzu, a może w płytkich akwenach? Warto przeanalizować swoje potrzeby i wybrać taki produkt, który im odpowiada.

Echosonda – jak działa?

Wielu wędkarzy, zwłaszcza początkujących, zastanawia się, jak w ogóle działa echosonda. Jest to urządzenie pomiarowe, które służy do analizy głębokości wody i odległości do unoszących się w wodzie ciał stałych. Wędkarze zawsze przede wszystkim liczą na to, że echosondy wskażą im, gdzie znajdują się żerujące ryby. W przetworniku, który jest częścią echosond, wytwarzany jest impuls sondujący. To sygnał ultradźwiękowy, który zmierza do dna i odbija się od niego albo od napotkanych przeszkód, np. ławic ryb. Następnie wraca do urządzenia, gdzie jest przetwarzany na impuls elektryczny. Liczony jest czas między wysłaniem sygnału i jego odebraniem, który jednocześnie jest informacją, jak daleko znajduje się dno czy dana przeszkoda.

Jak używać echosondy?

Echosondy są bardzo lubiane przez wędkarzy, ale każdy miłośnik połowu ryb musi najpierw nauczyć się z nich korzystać. W przeciwnym razie okażą się jedynie niepotrzebnymi gadżetami. W echosondach ryby mogą jawić się jako plama, kreska czy łuk – wszystko zależy od tego, z jak dokładnego sprzętu korzysta wędkarz i jaką rybę uchwycił. Trzeba nauczyć się poprawnie interpretować wskazania echosondy, by nie okazało się, że ryba to tak naprawdę po prostu mętna woda. W echosondach z kolorowym wyświetlaczem niebieskie kropki to najczęściej zakłócenia, czerwień i pomarańcz oznaczają rybę lub ławicę ryb.

Echosonda – jak wybrać?

Echosondy wędkarskie to obecnie produkty wielofunkcyjne, niektóre wyposażone także w GPS. Jednak jeśli komuś wydaje się, że wystarczy mieć echosondę, by bezproblemowo złapać rybę, to nie jest to do końca prawda. To nie echosondy łapią ryby, tylko wędkarze. Echosonda jest jedynie wsparciem dla miłośnika połowów. Warto jednak przez zakupem przyjrzeć się jej parametrom, bowiem lepszy sprzęt to bez wątpienia łatwiejsze łowienie. Na co zwrócić uwagę, kupując echosondę?

  • Wyświetlacz – ważne jest nie tylko to, czy jest to sprzęt kolorowy czy czarno-biały, ale także jego rozdzielczość. Lepsze produkty do te z wyświetlaczami kolorowymi, gdzie dokładniej można odróżnić rybę od innych przeszkód w wodzie, zwłaszcza w łowiskach zamulonych. Najbardziej optymalna wielkość wyświetlacza to ekran 5-calowy, choć można znaleźć i większe. Teoretycznie większy sprzęt jest bardziej czytelny, ale też zżera więcej energii i szybciej się wyładowuje, o czym warto pamiętać. Przydatny będzie także wysoki kontrast wyświetlacza.
  • Częstotliwość – to od niej zależy, na jakich głębokościach echosonda będzie pracować. Echosondy o częstotliwości 50 – 80 kHZ to produkty do używania na morzu, a więc działają na większych odległościach, ale są też bardziej wrażliwe na szumy. Echosondy o częstotliwościach około 200 kHz działają na mniejszych odległościach, ale pozwalają dokładniej widzieć obiekty w wodzie.
  • Bezprzewodowość – nowoczesne echosondy bezprzewodowe to niewielkie, przenośne produkty, które łączy się z aplikacją w smartfonie. Pomagają poznać strukturę dna, zmierzyć temperaturę wody, znaleźć ławice ryb. Mają kształt kul, które umieszcza się w wodzie. Świetnie sprawdzają się podczas łowienia z łódki, kajaka czy z brzegu. Będą idealne także dla entuzjastów wędkowania pod lodem.
Kategoria: Poradniki
Data: 20.08.2018
Social
5,0
1 ocena
1 komentarz
Moja ocena
Twój podpis zostanie zapamiętany i będzie wyświetlał się przy recenzjach, zapytaniach technicznych oraz komentarzach. Podpis możesz w każdej chwili zmienić w ustawieniach swojego konta.
Lista komentarzy jest pusta.