http://www.sklep-presto.pl/wiadomosc/zywnosc-liofilizowana-z-czym-to-sie-je/6062/ 2017-10-26 10:41:01.000000

Żywność liofilizowana – z czym to się je?

Żywność liofilizowana to produkt, który ma coraz więcej zwolenników – zwłaszcza, wśród osób uprawiających rekreację polegającą na długotrwałym, intensywnym wyniku organizmu w trudnych warunkach.

Jak sama nazwa wskazuje, uzyskuje się ją z produktów poddanych procesowi liofilizacji. Na czym ów proces polega? Jego pierwszym etapem jest zamrażanie w temperaturze – 40°C. Gdy wszelkie bakterie i nieprzyjazne mikroorganizmy zostaną dzięki niemu wyeliminowane, przychodzi czas suszenia. Podczas niego, cała zawarta w żywności woda odparowuje. Po wszystkim otrzymujemy żywność liofilizowaną. Tę przygotowuje się do spożycia w bardzo prosty sposób - zalewając gorącą wodą.

Dla kogo żywność liofilizowana?

Początkowo proces liofilizacji miał służyć wyłącznie astronautom i wojsku. To jednak szybko się zmieniło. Takie posiłki niezastąpione są bowiem również w innych, bardziej przyziemnych sprawach. Choćby podczas urlopowych wypraw. Gdy nie mamy pomysłu na to co zabrać w góry, stanowią idealne rozwiązanie. Gdy mamy ochotę na dobry obiad w trakcie kempingu po środku bieszczadzkiego lasu, będą jak znalazł. Do tego są smaczne. Dobre jedzenie w trudnych warunkach - czego chcieć więcej?

Żywność pełna zalet

Potrawy tego typu mają szereg zalet. Po pierwsze, po przetworzeniu nie tracą swoich właściwości odżywczych. Zatem bez względu na proces, któremu są poddawane, stanowią pełnowartościowe, zbilansowane posiłki. W porównaniu do chociażby gorących kubków, tak popularnych podczas wyjazdów, są po prostu doskonałym źródłem energii. Danie liofilizowane średniej porcji to mniej więcej 300 kcal, podczas gdy zupka z paczki to zaledwie 80 kcal. Są też bardzo trwałe, wytrzymałe i nie zawierają żadnych konserwantów.

Po drugie produkty liofilizowane przyjmują podręczną postać. Ważą naprawdę niewiele i zajmują bardzo mało miejsca w plecaku, w związku z czym są idealne na dalekie trasy. Co więcej, ich przygotowanie nie wymaga dodatkowych naczyń.

Przy ich produkcji pomyślano również o wegetarianach i ich specjalnych wymaganiach żywieniowych. Z myślą o nich stworzono bowiem produkty nie zawierające w swoim składzie mięsa oraz liofilizowane owoce.

Wybór szerszy, niż mógłbyś się spodziewać

Decydując się na zakup tego typu jedzenia dla turystów (ale i nie tylko) trzeba pamiętać, że do wyboru mamy jedynie te produkty, które w swoim składzie posiadają wodę oraz jedną z trzech substancji: białka, tłuszcze lub węglowodany. Tego typu gotowe dania można znaleźć między innymi w punktach z asortymentem dla sportowców i w sklepach turystycznych.

Możemy zamówić zupę, danie główne, a nawet i deser. Zwykle taki sklep proponuje na przykład schab w sosie z zielonego pieprzu z ziemniakami, wegetariańską zupę cebulowo-porową czy owoce leśne. Wybór poszczególnych dań zależy oczywiście od nas. Z pewnością każdy wybierze coś dla siebie.

Warto spróbować!

Jeśli więc planujecie górską wyprawę, daleką trasę czy inną na swój sposób ekstremalną rozrywkę - zaopatrzcie się w gotowe, sporządzone w procesie liofilizacji posiłki. Spróbujcie po prostu czegoś nowego. A nuż okaże się, że rozsmakujecie się w nich tak bardzo, że zaczniecie polecać je znajomym podróżnikom, jako ci, którzy je „odkryli”.

Jak sama nazwa wskazuje, uzyskuje się ją z produktów poddanych procesowi liofilizacji. Na czym ów proces polega? Jego pierwszym etapem jest zamrażanie w temperaturze – 40°C. Gdy wszelkie bakterie i nieprzyjazne mikroorganizmy zostaną dzięki niemu wyeliminowane, przychodzi czas suszenia. Podczas niego, cała zawarta w żywności woda odparowuje. Po wszystkim otrzymujemy żywność liofilizowaną. Tę przygotowuje się do spożycia w bardzo prosty sposób - zalewając gorącą wodą.

Dla kogo żywność liofilizowana?

Początkowo proces liofilizacji miał służyć wyłącznie astronautom i wojsku. To jednak szybko się zmieniło. Takie posiłki niezastąpione są bowiem również w innych, bardziej przyziemnych sprawach. Choćby podczas urlopowych wypraw. Gdy nie mamy pomysłu na to co zabrać w góry, stanowią idealne rozwiązanie. Gdy mamy ochotę na dobry obiad w trakcie kempingu po środku bieszczadzkiego lasu, będą jak znalazł. Do tego są smaczne. Dobre jedzenie w trudnych warunkach - czego chcieć więcej?

Żywność pełna zalet

Potrawy tego typu mają szereg zalet. Po pierwsze, po przetworzeniu nie tracą swoich właściwości odżywczych. Zatem bez względu na proces, któremu są poddawane, stanowią pełnowartościowe, zbilansowane posiłki. W porównaniu do chociażby gorących kubków, tak popularnych podczas wyjazdów, są po prostu doskonałym źródłem energii. Danie liofilizowane średniej porcji to mniej więcej 300 kcal, podczas gdy zupka z paczki to zaledwie 80 kcal. Są też bardzo trwałe, wytrzymałe i nie zawierają żadnych konserwantów.

Po drugie produkty liofilizowane przyjmują podręczną postać. Ważą naprawdę niewiele i zajmują bardzo mało miejsca w plecaku, w związku z czym są idealne na dalekie trasy. Co więcej, ich przygotowanie nie wymaga dodatkowych naczyń.

Przy ich produkcji pomyślano również o wegetarianach i ich specjalnych wymaganiach żywieniowych. Z myślą o nich stworzono bowiem produkty nie zawierające w swoim składzie mięsa oraz liofilizowane owoce.

Wybór szerszy, niż mógłbyś się spodziewać

Decydując się na zakup tego typu jedzenia dla turystów (ale i nie tylko) trzeba pamiętać, że do wyboru mamy jedynie te produkty, które w swoim składzie posiadają wodę oraz jedną z trzech substancji: białka, tłuszcze lub węglowodany. Tego typu gotowe dania można znaleźć między innymi w punktach z asortymentem dla sportowców i w sklepach turystycznych.

Możemy zamówić zupę, danie główne, a nawet i deser. Zwykle taki sklep proponuje na przykład schab w sosie z zielonego pieprzu z ziemniakami, wegetariańską zupę cebulowo-porową czy owoce leśne. Wybór poszczególnych dań zależy oczywiście od nas. Z pewnością każdy wybierze coś dla siebie.

Warto spróbować!

Jeśli więc planujecie górską wyprawę, daleką trasę czy inną na swój sposób ekstremalną rozrywkę - zaopatrzcie się w gotowe, sporządzone w procesie liofilizacji posiłki. Spróbujcie po prostu czegoś nowego. A nuż okaże się, że rozsmakujecie się w nich tak bardzo, że zaczniecie polecać je znajomym podróżnikom, jako ci, którzy je „odkryli”.

Kategoria: Poradniki
Data: 26.10.2017
Social